Samotność pisarza

Pisanie jest czynnością, którą wykonuje się w samotności. Są pisarze, którzy w trakcie powstawania powieści, dają fragmenty do czytania rodzinie i przyjaciołom. Jednak ja do nich nie należę. Dopóki nie postawię kropki po ostatnim zdaniu, nie zdradzam żadnych szczegółów. Co najwyżej tytuł. Oczywiście, kiedy siedzi się samotnie, cyzelując zdanie po zdaniu, dopada człowieka mnóstwo wątpliwości, a gdzieś tak w dwóch trzecich przewidywanej długości książki pojawia się chęć, żeby porzucić bohaterów i zaczętego dzieła nie kończyć. Zwątpienia i wątpliwości stają się chlebem powszednim. Napisanie ostatniego zdania i wzmocnienie go słowem KONIEC, nie przynosi automatycznie satysfakcji. Co najwyżej ulgę.

Pierwszymi czytelnikami są moje córki i mąż. Zawsze z drżeniem czekam na ich reakcję. Ale kiedy widzę, że wyrywają sobie wzajemnie kartki z wydrukiem kolejnych stron, kiedy parskają śmiechem podczas lektury, kiedy lampka świeci się zbyt długo w nocy bo… „Jeszcze tylko kilka stron zostało do końca. Nie mogę teraz przerwać”, zaczynam się uspokajać. Chyba znów się udało.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: